Zdenkowałam świąteczny żel pod prysznic z Ziaji. Chociaż bardzo lubię tę firmę, to ten produkt średnio mi się sprawdził. Do plusów można zaliczyć jego przyjemny zapach. Był to produkt łagodnie oczyszczający skórę, który jej nie wysuszał. Słabo się pienił i miał lejącą konsystencję, przez co był bardzo niewydajny i szybko się skończył.
Pozostając przy kosmetykach z Ziaji, udało mi się upolować kilka produktów z nowej serii Satin glow. Kupiłam je w małej lokalnej drogerii.
W Rossmanie udało mi się kupić na wyprzedaży świąteczny zestaw kosmetyków z Mokosh za 20 zł. W skład zestawu wchodzi maska do twarzy i masełko do ust.
Na promocji w Rossmanie kupiłam też produkty Maybelline: nowy podkład i pomadkę do ust.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz